Jak wybrać dla siebie coacha?

with Brak komentarzy

Jak wybrać dla siebie coacha? No coż… Na to niełatwe pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Może najpierw przybliżę trochę ideę coachingu, co pozwoli naświetlić rolę, jaką (i czy w ogóle) miałby pełnić w naszym życiu coach.

Ale kim właściwie jest ten coach ??  
Coach, hmmm… jest trenerem motywującym do dawania z siebie więcej i pokazującym jakie są możliwości; jednocześnie jest kibicem, który wiwatuje jak biegniemy nasz maraton; jest przyjaciółką, której możemy wszystko opowiedzieć, a ona nas wysłucha bez oceniania; jest wparciem, którego potrzebujemy w chwilach zwątpienia; jest przewodnikiem z latarnią w chwilach zagubienia; jest lustrem, w którym możemy zobaczyć siebie z zewnątrz; a nawet jest oczami, którymi możemy na siebie spojrzeć z innej perspektywy.
Kim jeszcze?
Jest drugim człowiekiem, który daje nam 100% swojej uwagi, aby nas wysłuchać, wesprzeć i pomóc odkryć nasza własną prawdę.
Pomaga wyznaczać cele, znaleźć sposoby na ich realizacje, a następnie wykrzesać prawdziwą motywację do działania.

 

Coaching nie jest dla każdego.

Nie każdy potrzebuje coachingu i nie każdemu coaching pomoże. Są ludzie, którzy nie lubią tego rodzaju interakcji z drugą osobą, albo nie czują potrzeby szukania wsparcia z zewnątrz, bo czuja że poradzą sobie sami. I są też tacy, którzy na ten etap życia osiągnęli już wszystkie co chcieli i jest im z tym dobrze. Nawet bardzo dobrze.  Nie dla nich teraz coaching.
Często ludzie myślą, że jak pójdą do coacha, to on im powie jak coś zrobić, błyskanie złota radą i okrasi wszystko energetyczną mową motywacyjną. Niestety, tego w coachingu nie dostaną.  W coachingu trzeba myśleć samemu i wypracować sobie wszystko po swojemu. Coach tylko prowadzi, ale nie zrobi nic za nas – on nam ułatwia prace poprzez towarzyszenie i poszerzanie świadomości.
Coaching nie zastępuje psychoterapii ani nie jest poradą psychologiczną. Czyli nie popada w analizowanie przeszłości, tylko jest nakierowany na ZASOBY którymi człowiek dysponuje TU i TERAZ. Zdarza się sięgać do przeszłości po to by znaleźć tam siłę i inspiracje, bo coś już nam się kiedyś sprawdziło i teraz możemy to wykorzystać.

 

W procesie coachingowym analizie poddawana jest teraźniejszość i przyszłość. Pojawiają się tam pytania:

CO mamy i CO możemy z tym zrobić,

CO właściwie chcemy osiągnąć

i JAK możemy to zrobić

 

I kolejna ważna kwestia: w coachingu nie ma doradzania, pouczania i oceniania przez osobę coacha. Coach nie doradza, tylko pomaga Klientowi wypracować jego własne rozwiązania. Coach również nie ocenia –  zachęca za to klienta to realnego ocenienia dostępnych opcji, poprzez wykorzystanie narzędzi, np. zamiany perspektywy i pytania pogłębiające.

 

Kwintesencją coachingu jest zadawanie pytań – celnych, pogłębiających, uświadamiających, czasem pytań bez odpowiedzi. Pytań retorycznych. Czasami tez pytań niewygodnych, zmuszających do wyjścia ze strefy komfortu. A postępy w procesie coachingowym są zależne od odwagi przyjrzenia się sobie i zauważenia swojej rzeczywistości taką jaka jest naprawdę. Postęp to też gotowość na zmianę i odwaga wyjścia po za strefę komfortu.

Co jest ważne w procesie coachingowym?

Coaching jest w strukturze silnie oparty na partnerstwie, ale o wprowadzenie w podstawowe zasady powinien zadbać coach jako prowadzący cały proces.
Najczęściej na pierwszej sesji  omawiane są zasady współpracy i oczekiwania stron, oraz wstępnie formułowane są cele i potrzeby Klienta.  Wszystko to zapisane w umowie / kontrakcie coachingowym, który uwzględnia potrzeby obu stron. Może w nim być wpisane wszystko wedle potrzeb, ale myślę, że do najważniejszych powinny należeć:
poczucie bezpieczeństwa, wzajemne zaufanie;
nieocenianie;
jasne i przejrzyste zasady współpracy;
zasada poufności – ze strony coacha;
otwartość i zaangażowanie obu stron;
wzajemny szacunek;
częstotliwość spotkań i przewidywana ilość np. 4 – 6 sesji;
zasady przerwania procesu i sposób poinformowania o tym każdą ze stron;
zasady odwoływania spotkań w nagłych wypadkach oraz ustalenie, czy opłata za nieodbytą sesję jest naliczana

 

Jeśli czujemy, że coaching jest dla nas, że potrzebujemy i mamy ochotę wejść w proces coachingowy, następnym krokiem jest znalezienie dla siebie coacha.

Jak znaleźć?

Mamy dużo możliwości: można poszukać w internecie, poczytać, popytać znajomych, wybrać tego, do którego nas ciągnie. Można się umówić na pierwszą sesję bez zobowiązania się od razu do kontynuowania współpracy.

 

Pierwsza sesja, tzw sesja zerowa albo sesja demo oferuje większość coachów. W reguły jest ona pełnopłatna albo ma specjalną cenę. W końcu coach poświęca nam swój czas. Podczas tej sesji możemy poznać styl pracy i osobowość coacha; wyczuć, czy współpraca zapowiada się owocnie, czy nawiązała się pozytywna relacja i nić sympatii.
Jeśli czujemy, że nie zaiskrzyło, albo sesja kompletnie nie spełniła naszych oczekiwań, nie warto się od razu zrażać do coachingu, tylko poszukać dalej.  Każdy coach ma swoją dynamikę pracy, wnosi w nią swój styl, doświadczenie i osobowość – i dla kogoś może być właśnie tym idealnym coachem, ale nie koniecznie dla wszystkich.

 

Style w coachingu są różne, tak jak różne potrzeby i preferencje odbiorców.
Jedni lubią prowokatywne i odważne pytania, potrzebują wyzwań, a inni chcą być po prostu wysłuchani i „zatroszczeni”. Ktoś może chcieć dostawać dodatkowe zadania pomiędzy sesjami, a innym nasuwają się wtedy skojarzenia z bycia rozliczanym z zadań domowych w szkole. Tak jak nie każdy odnajdzie się w pracy z metaforą, wizualizacjami albo z ćwiczeniami aktywnymi, jak np praca z przestrzenią czy rysowaniem.

 

Ktoś kiedyś przyrównał proces znalezienia dobrego coacha do znalezienia „swojego” dentysty. Bardzo mi się spodobało to przyrównanie, bo dobrze oddaje idee.
Wyobraźmy sobie, że idziemy do jakiegoś dentysty pierwszy raz, nie znaliśmy go wcześniej. Podczas wizyty okazuje się on być nie delikatny i niezbyt wprawny. Nie zrażamy się przez to wszystkich dentystów i postanawiamy już nigdy więcej nie korzystać z ich usług i w ogóle zaprzestać zajmowania się swoimi zębami! Po postu następnym razem już do tego samego lekarza nie pójdziemy, a znajdziemy następnego.
Może zasięgnąć opinii znajomych, wybierzemy kogoś z polecenia, być może po prostu, wiedzeni intuicją, wybierzemy tego, który wpadnie nam w oko.  Zawsze możemy przecież zadzwonić, porozmawiać, napisać maila z pytaniami itp.

 

I wykorzystajmy moc coachingu!

 

Leave a Reply